sobota, 30 marca 2013

Wielka Sobota - dzień święceń...


Wielka Sobota w świadomości niemal każdego Polaka to dzień święcenia pokarmów. To właśnie tego szczegółu brakuje mi na emigracji. Z lat dziecinnych pamiętam pięknie przybrany bukszpanem koszyczek, ręcznie haftowane serwetki i gorączkowe sprawdzanie czy wszystkie „przepisowe” pokarmy już zostały w nim umieszczone.
Jednak Wielka Sobota w tradycji polskiej, to wiele więcej obyczajów, które niestety z upływem czasu i zmianą stylu życia na miejski odchodzą w zapomnienie.
Zanim jeszcze pierwsi wierni przyniosą zdobne koszyczki, na placu przed kościołem ma miejsce święcenie ognia oraz wody. Dopiero po nich można uderzyć w kościelne dzwony, by rozbrzmiały na całą okolicę.

Więcej informacji znajdziecie tutaj...

środa, 13 marca 2013

Sny...

Sen w ujęciu fizjologicznym to stan czynności układu nerwowego, występujący cyklicznie w rytmie dobowym podczas którego następuje wyłączenie świadomości, pojawiać się mogą natomiast marzenia senne. Te, w ujęciu naukowców są serią obrazów, dźwięków, emocji i myśli.
Dla starożytnych sen i wizje w nim zawarte stanowiły część kultury i wierzeń. W Mezopotamii spisano pierwszą księgę snów, bowiem były one przesłaniami od bogów. Egipski Serapis był bóstwem odpowiadającym za sny, a w jego świątyniach zamieszkiwali tłumacze snów. Grecy posiadali aż dwóch bogów związanym z tym niby "zwykłym stanem" świadomości: Hypnos był bogiem snu, a jego syn Morfeusz powiązany był z sennymi marzeniami. W wierzeniach celtyckich Angus był bóstwem miłości, młodości oraz snów. Przykładów można by podać więcej.
Sny miały wskazywać rozwiązanie problemów, ujawniać tajemnice, zawierać wskazówki dotyczące przyszłości...
A czy Tobie zdarzyło się w XXI wieku zajrzeć do sennika?

poniedziałek, 11 marca 2013

Odmieńcie swój dzień, odmieńcie swoje życie

Jeden email, sms lub pomysł może odmienić Twoje życie. Budzisz się myśląc, że to będzie zwykły, szary dzień. Taki sam jak dziesięć poprzednich i siedem nadchodzących. A tu nagle, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki wszystko sie zmienia. 
Od nas zależy czy podejmiemy wyzwanie czy też zignorujemy ten dar od losu i dalej będziemy borykać się z codziennością. 
Czytałam kiedyś, że każdy z nas wpada przynajmniej raz w roku na genialny pomysł, którego realizacja zapewnić może miliony zysku. Ile z tych pomysłów jest wcielanych w życie? Może jeden procent w skali światowej! Dlaczego? Ponieważ nie wierzymy w siebie oraz w swoje pomysły i marzenia. 
Odmieńcie swoje życie! 
Świat stanie się lepszy!

niedziela, 10 marca 2013

Próbuj nowych rzeczy!

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że życie bez podróży jest jak czytanie wciąż tej samej strony w książce. 
Zapomniał jednak zaznaczyć, aby nie podążać utartymi ścieżkami, bo zatrzymamy się na odtwarzaniu jednego tylko rozdziału książki zwanej życiem. 
Chodzi o to, by próbować nowych rzeczy - nie tylko jeśli chodzi o podróże, ale przede wszystkim o życie! Zawsze jeździsz do pracy autobusem? Wyjdź raz wcześniej i zrób sobie spacer! Nie malujesz się? Zrób smokey eyes - może poznasz nieznaną samej sobie stronę własnej osobowości? 
Zrób coś szalonego! Skocz na bungee, zapisz się na kurs gotowania w Tajlandii lub zagadaj do nieśmiałego blondyna, który od miesięcy uśmiecha się do Ciebie nieznacznie! 
Życie to ciąg momentów, które czynią je przyjemnym. Staraj się by było ich jak najwięcej! 
Próbuj nieznanych aspektów codzienności!

czwartek, 7 marca 2013

Dziś kulinarnie - gulasz z cukinii

 Na skutek pseudo eksperymentu kulinarnego wykonałam nowe danie w mym repertuarze, tym samym włączając do prywatnego menu "Gulasz z cukinii"

1 średnia cukinia
0,5 czerwonej papryki
1 mała cebulka
por (biała część)
1 średnia marchewka
5 małych ziemniaków
10 pieczarek
kukurydza (mrożona lub z puszki)
0,5 piersi z kurczaka
1,5 do 2 szklanek bulionu warzywnego
koncentrat pomidorowy
przyprawy do smaku wg uznania ( np. sól, pieprz czosnkowy, pieprz cayenne, chilli)

Mięso kurczaka pokroić w kostkę, oprószyć przyprawami i usmażyć na odrobinie oleju. Dodać pokrojoną w kostkę cebulę oraz pieczarki i zeszklić. Dodać resztę pokrojonych warzyw i lekko podsmażyć. Zalać bulionem, przyprawić i dusić do miękkości . Pod koniec gotowania dodać kukurydzę i koncentrat pomidorowy. 

Smacznego!

środa, 6 marca 2013

Wszystko zależy od nastawienia...

Przeglądając o poranku wpisy znajomych z pewnego forum natknęłam się na obrazek przedstawiający wspinającego się po schodkach ludzika, który początkowo nie wierzy, iż może wspiąć się na szczyt ale w miarę wędrówki zmienia zdanie łagodząc krok po kroku swoją wyjściową "teorię". W całym tym cyklu przechodzi od słów "I won't do it" do "Yes, I did it!". 
Ten mały obrazek najlepiej pokazuje, że nie ma góry tak wysokiej czy problemu zbyt trudnego do rozwiązania, jeśli tylko uwierzymy w siebie i z uporem będziemy dążyć do celu. 
Po to tu jestem, zmierzam do celu! Chcę spełnić marzenia, które upchnięte na dnie szuflady tkwiły w ciemności zapomnienia przez lata. 
Każdy z nas ma takie ukryte pragnienie, więc przestańcie mówić, że nie możecie czy nie umiecie czegoś zrobić. Po prostu opracujcie dobry plan i krok po kroku, konsekwentnie realizujcie go, a wkrótce znajdzie się ono w zasięgu Waszej ręki!
Każdy krok owego ludzika kosztował go masę energii i w pewnym sensie również ciężkiej pracy ale w końcu dotarł tam gdzie chciał. My też możemy! 
I to jest moje przesłanie na dziś!

Pozytywne nastawienie + ciężka praca = SUKCES!

wtorek, 5 marca 2013

Lepiej późno niż wcale...

Kiedy ma się do opisania wiele spraw i tematów człowiek planuje, wybiera, a w końcu... nie pisze! Przynajmniej opis ten adekwatny jest do mojej osoby. Postanowiłam to zmienić. Blog na który właśnie trafiliście jest alternatywą do mojej oficjalnej strony, która traktuje głównie o podróżach i fotografii (jeśli ktoś jest zainteresowany to w wyszukiwarkę wpisujemy tą samą nazwę co tu). Życie codzienne przynosi wiadomości, zdjęcia, przeżycia  które chętnie bym w jakiś sposób skomentowała, a nie bardzo miałam gdzie. Obecność tutaj ma mnie również zmobilizować do codziennego pisania, pracy nad warsztatem i postępami w pisaniu kolejnych książek, których już kilka opublikowałam metodą selfpublishingu. Spodziewajcie się tu maksymalnego miszmaszu - przez historię, podróże i kuchnię, po modę i śmieszne sytuacje dnia powszechnego