środa, 25 czerwca 2014

Marzenia w kryzysie...

Dziś bez głównego tematu, nieco filozoficznie, nieco bez sensu...

Zastanawialiście się kiedyś, jak by to było rzucić wszystko, co w danym momencie uwiera waszą duszę, ruszyć w nieznane i poszukać swojego szczęścia na drugim końcu świata?

Macie takie marzenie, które czeka na realizację w najbardziej kryzysowym momencie życia (mając jednocześnie nadzieję, że nigdy do tego wszystkiego nie dojdzie)?

Rozmawiałam o tym wczoraj z moją przyjaciółką, która po zwolnieniu z pracy nie wie, co ma ze sobą począć. W którym kierunku się zwrócić i gdzie szukać swego przeznaczenia...

Doszłyśmy do wniosku, że gdy plany A, B, C i wszystkie inne, oznaczone kolejnymi literami alfabetu, nie powiodą się, to zabierzemy ze sobą po plecaku i uciekniemy na jakąś tropikalną wyspę, by założyć tam mały bar na plaży, z wpadającą w ucho muzyką, kolorowymi drinkami i hamakami dla gości rozwieszonymi wśród palm...

A o czym Wy marzycie w takich momentach?


środa, 11 czerwca 2014

Bądź jak kwiat...

Dawno mnie tu nie było... 
Z jakiegoś niezrozumiałego powodu pisanie tego bloga szło mi najlepiej, gdy chodziłam w zeszłym roku do szkoły językowej... cóż, sprawdzimy czy ta zależność jest prawdziwa, bowiem za dwa miesiące wracam na zaawansowany kurs szwedzkiego ;)

A tym czasem?

Tym czasem spójrzcie za okno... 
niezależnie, gdzie znajdujecie się w momencie czytania tego tekstu...

Widzicie chociażby jedno drzewo, krzew, a może piękny kwiat pyszniący się swymi kolorami na tle zieleni?

Jeśli tak, to pozwólcie by ten widok odprężył Wasze oczy, zapewne już zmęczone od wpatrywania się w ekran komputera...

Przyjrzyjcie się jak liście lub łodyga danej rośliny płynnie uginają się pod wiatrem, nie wyrządzając sobie przy tym szkody...

Tak właśnie powinno być w życiu:

Niezależnie od okoliczności i chociażby największych wichur życiowych powinniśmy zawsze wychodzić z nich cało, poprzez chwilowe płynięcie z prądem, a jednoczesne trwanie przy tym, kim tak naprawdę jesteśmy!

wtorek, 15 kwietnia 2014

Czy potrafisz pojednać się sam ze sobą?

Trwa Wielki Tydzień...

Czas skupienia, zadumy, pojednania...

I właśnie o pojednaniu chcę dziś napisać parę słów...

Można je rozumieć na tysiąc sposobów, zanim jednak ktokolwiek pokusi się zebrać je wszystkie, należy zadać sobie jedno, fundamentalne pytanie:

Z kim musisz się pojednać?

Możliwych odpowiedzi jest wiele...

Niektórzy powinni pojednać się z Bogiem, od którego zajęci codziennością odeszli...

Inni powinni dążyć do zgody z najbliższymi... z matką, ojcem, siostrą, bratem, mężem, żoną albo dziećmi...

Wśród nas jest jeszcze jedna grupa osób... one powinny pojednać się z samym sobą!

Dzisiejszy styl życia sprawia, że często gubimy się gdzieś pomiędzy tym jacy chcemy być, jacy powinniśmy być, a jacy jesteśmy.

Stawiamy sobie, ale też stawiane są i nam, coraz to inne, wyższe wymagania, którym czasami nie potrafimy podołać, z wielu różnych powodów. 

Nie potrafimy wybaczyć sobie dawnych błędów, niedopatrzeń, zawiedzionych przyrzeczeń złożonych samemu sobie w chwili słabości, albo też przeciwnie - w momencie euforii...

Kimkolwiek jesteś, mój drogi czytelniku, pamiętaj o jednym!

By móc pojednać się z innymi i szczerze im wybaczyć, najpierw musisz rozliczyć się sam ze sobą, zaakceptować kim byłeś, kim jesteś... przemyśleć kim realnie możesz się stać...

Pojednanie między Tobą a Tobą, może dokonać się jedynie na poziomie Twojej duszy i serca.

Na koniec dodam jeszcze jedno:

Pojednanie wymaga odwagi, która musi płynąć prosto z serca!
I tej odwagi życzę Ci z całego serca!

wtorek, 4 marca 2014

O sympatiach i antypatiach...

W ostatnich dniach miałam szansę, okazję, a może i przyjemność poznać osobiście kilka nowych osób... oraz spotkać kilka dawno nie widzianych znajomych...
Część z nich najchętniej w trybie pilnym wcieliłabym w poczet mej prywatnej "przyjacielskiej" rodziny, innych... no cóż, chętnie bym z niej usunęła....

Ale nie o osobistych sympatiach i antypatiach chciałam dziś napisać.

W dzisiejszych czasach spotyka się ludzi z maskami na swych obliczach. 
Niektórzy zasłaniają swoje prawdziwe "ja" jedną tylko wersję społecznego kamuflażu, podczas gdy inni przebierają w nich, jak w przysłowiowych rękawiczkach.

Ta sama osoba może słodko się uśmiechać do Ciebie, gdy widzi w tym jakąś korzyść, podczas gdy za Twymi plecami wbija Ci niewidzialny nóż między żebra, poprzez swoje nienawistne spojrzenie.

Skąd to się bierze?

Dlaczego ludzi nie umieją uczciwie powiedzieć "nie lubię Cię", bądź chociażby nie spotykać się z osobą, za którą, aż tak bardzo nie przepadają.

W dzisiejszych czasach ludzie uwielbiają się porównywać... ja mam to, a Ty nie masz tamtego...

Więc może to wszystko wynika z zazdrości?

Jeśli tak, to dlaczego zazdrościmy innym?

Każdy z nas może spełnić swoje marzenia, zamiast tracić energię na niezdrowe uczucia.

Wiem, w tym momencie idealizuję. Świat od zawsze był pełen zazdrośników, i z pewnością szybko się to nie zmieni...

Jaka z tego puenta?

"Jeżeli ludzie szepczą za Twoimi plecami, to tylko znaczy, że ich wyprzedziłeś"


P.S. Wpis dedykowany pewnej pani K.A. ;)

czwartek, 20 lutego 2014

Wsłuchaj się w ciszę!

Wsłuchaj się na chwilę w ciszę!

Wyłącz telefon, telewizor, radio, głośniki i wszystkie inne elektroniczne gadżety, które skutecznie zagłuszają dźwięk spokoju.

Wsłuchaj się w ciszę!

Niech akcja Twojego serca się ustabilizuje!

Wsłuchaj się w ciszę!

Niech Twój oddech odzyska swój rytm!

Wsłuchaj się w ciszę!

A może zdołasz usłyszeć własne "Ja", proszące Cię o troskę i chwilę wytchnienia!

wtorek, 18 lutego 2014

Dzień bycia człowiekiem!

Dziś nieco refleksyjnie.

Narobiło nam się ostatnio mnóstwo różnych "Dni".

"Dzień Zakochanych", "Dzień Przytulania", "Dzień Kota", w lipcu "Dzień Psa" i całe mnóstwo innych...

Nie, nie jestem przeciwko nim, wręcz przeciwnie, ale wszystkie te "dni" napawają mnie pewną refleksją...

W dobie komputerów, nowoczesnych gadgetów, komunikacji elektronicznej zapominamy o istocie bycia człowiekiem... musimy sobie przypominać o ukochanych, kotach, psach, chłopakach, dziewczynach, przytulaniu i milionie innych rzeczy poprzez właśnie takie "dni"...

A przecież przytulenie ukochanej osoby nie powinno być "narzucane" odgórnie, powinno być częścią codziennego rytuału zwanego życiem!

Domowy pupil, niezależnie czy jest psem, kotem, chomikiem, kanarkiem czy włochatą tarantulą powinien być traktowany z należytą troską i miłością codziennie, a nie tylko od święta! Skoro zdecydowaliśmy się na wprowadzenie go do naszego domu, to powinien się on stać jego integralną częścią! 

Celebrujmy więc każdy dzień naszego życia, jakby był mieszanką wszystkich tych "świątecznych" dni!
Inaczej wkrótce trzeba będzie powołać jeszcze jeden "Dzień":

"Dzień Bycia Człowiekiem"

A może już taki jest, tylko jeszcze o nim nie słyszałam?

środa, 12 lutego 2014

Uśmiech!

Uśmiech!

Z pozoru tak mało...
Szybki grymas, napięcie mięśni wokół ust, 
Bywa nieświadomy lub przeciwnie - kontrolowany

Mało... z pozoru!

Bywa bowiem promieniem słońca w pochmurny dzień!
Pocieszeniem w chwilach smutku!
Odruchem człowieczeństwa w morzu znieczulicy!

A Ty?

Obdarzysz dziś kogoś uśmiechem?

środa, 5 lutego 2014

...

...
...
...
...
...
...
...
...
...
Bo milczenie czasami jest złotem...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Więc po prostu nic nie mów i przytul ukochaną osobę!

sobota, 1 lutego 2014

Stawką jest Twoje szczęście!

Pierwszy miesiąc 2014 roku za nami...
Czy pamiętasz jeszcze swoje noworoczne postanowienia?
Widzę, że zastanawiasz się "cóż to było"...

Spokojnie, ponad 90% ludzi już o nich nie pamięta!
Ale...
To nie znaczy, że jesteś zwolniony z prób ulepszania swojego życia!
Nie strać kolejnych 11 miesięcy, tylko po to by złożyć sobie kolejne przyrzeczenie noworoczne...

Siądź wieczorem na chwilę w fotelu i pomyśl co tak naprawdę chcesz i możesz w swoim życiu zmienić...
Sporządź listę na piśmie, będziesz mógł do niej zawsze wrócić, przypomnieć sobie pewne elementy, zweryfikować postęp "prac"...

Warto!

Stawką jest twoje szczęście...

środa, 29 stycznia 2014

Jutro - czy wiesz czym jest w rzeczywistości?

Długo mnie nie było, za co przepraszam!

Zajmowałam się milionem spraw, które opatrzone były przez życie adnotacją "na wczoraj".

Ale mam nadzieję, że dacie mi "drugą" szansę ;)

Dlaczego?

Bo każdy nowy dzień, to nowa szansa od życia!

Szansa na: 
szczęście...
radość...
miłość...
spełnienie marzeń...
sukces...

Pamiętajcie o tym budząc się jutro!

piątek, 24 stycznia 2014

Jak bogata jest skarbnica Twojej duszy?

Minęła jedenasta...
Jeśli czytasz to teraz, zapewne siedzisz przy biurku w pracy...
Jeśli wieczorem, pewnie wróciłeś już do domu... albo dopiero myślisz o obowiązkach zawodowych, które na Ciebie czekają...

Zamknij oczy...
Weź głęboki oddech...
Pomyśl o  jakimś piękniejszym dniu w Twoim życiu...
Ile takich momentów możesz przywołać w swoich myślach?
Jeden?
Pięć?
Dziesięć?
Czy też całe mnóstwo?

Nieważne!

Ważne, że od dziś świadomie możesz zadbać o to, by ta skarbnica pięknych dni stale się powiększała!
Zrób sobie małą przyjemność!

Kawę z ulubionym syropem waniliowym...
Kąpiel w świetle świec...
Wieczór filmowy w ramionach ukochanej osoby...

Możliwości jest nieskończenie wiele...
Zacznij je wykorzystywać!

Bo każdy dzień Twojego życia, zasługuje na to, by być najpiękniejszym!

czwartek, 23 stycznia 2014

Po co Ci setka ludzi na fejsie?

Przyjrzyj się dziś swoim relacjom z innymi ludźmi...

Czy masz dobrych znajomych?
Ilu ich jest?

Nie, nie mówię o tych kilku setkach przypadkowo zebranych ludzi na fejsie, czy innej platformie społecznościowej...

Mówisz, że to to samo?

Ok, w takim razie ilu z tych "znajomych" napisało do Ciebie w przeciągu ostatnich dwóch tygodni?
Trzy? Pięć? Dziesięć? Sto?

Zaczynasz rozumieć o co mi chodzi?

W dobie informatyzacji społeczeństwa, stosunki międzyludzkie uległy spłyceniu!
Like, zaczepka czy krótki komentarz pod zdjęciem raz na kilka miesięcy to nie znajomość! To nawet nie jest namiastka słownikowej definicji znajomości!

Znajomi spotykają się ze sobą w "realu" i nie mam tu na myśli pewnego hipermarketu!

Szczęście to również spotkania z ludźmi, godzinne pogaduchy o niczym i o wszystkim!
Szczęście to obecność drugiej osoby w Twoim życiu!
Szczęście to przyjaźń!

środa, 22 stycznia 2014

Nieważne ile masz lat...

Nieważne ile masz lat!
Nieważne co posiadasz lub nie!
Nieważne jaki jest aktualny poziom Twojej wiedzy!
Nieważne co zdarzyło się w Twojej przeszłości!
Nieważne jak wygląda Twoja teraźniejszość!

Pamiętaj o jednym!

Tylko od Ciebie zależy Twoje jutro!

Jutro, które możesz zacząć zmieniać już dziś!

Nigdy nie jest za późno, by wprowadzić zmiany!
Nigdy nie jest za późno, by zacząć spełniać marzenia!
Nigdy nie jest za późno, by kochać cały świat!
Nigdy nie jest za późno, by żyć pełnią życia!

wtorek, 21 stycznia 2014

Ze szczęściem jest jak w okularami....

Całymi dniami powtarzasz sobie:

Nie jestem szczęśliwy...
Nie mam szczęścia do miłości/pieniędzy... i miliona innych rzeczy...
Zapomniałem jak się uśmiechać...
Nie chce mi się nic robić, bo i tak nie wyjdzie to tak, jakbym chciał...
Narzekasz na pogodę/polityków/pracę...

Twierdzisz, że nic dobrego Cię ostatnio nie spotkało...

Czy oby na pewno?

Phil Bosmans napisał kiedyś:

"Ze szczęściem czasami bywa tak, jak z okularami, szukasz ich, a one są na nosie."

Czy dostrzegasz szczęście, które już Ci towarzyszy?
Czy potrafisz wymienić, to co wywołuje uśmiech na Twojej twarzy?
Czy jesteś wdzięczny, za to co już masz?

Pomyśl o tym, zanim znowu zaczniesz narzekać...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Równanie szczęścia...

Poniedziałek - dzień niemal ustawowo nielubiany...
Dlaczego?
Część z Was wzruszy ramionami, nie potrafiąc tego wytłumaczyć...
Inni stwierdzą, że tak po prostu utrwalono w naszej świadomości...
Ostatni stwierdzą, że to przez początek pracy po udanym weekendzie...

Oczywiście wiele w tych słowach będzie racji...

Aby nie było tak prosto, znajdzie się oczywiście pewne "ale"...

Praca jest w naszym życiu bardzo ważna i nie mówię tylko o jej ekonomicznej funkcji...
Pracę można kochać, albo nienawidzić... to już kwestia indywidualna i nie o niej zamierzam dziś mówić...

Albert Einstein pisząc o szczęściu, wspomniał również o pracy!
Jego zdaniem:

"Jeśli a oznacza szczęście, to a = x + y + z; x - to praca, y - rozrywki, x - umiejętność trzymania języka za zębami."

Praca powinna być częścią codziennego szczęścia, tak samo jak rozrywki, czas wolny i pasje...

A trzymanie języka za zębami?
No cóż, pomyślcie o tym i sami udzielcie odpowiedzi...

sobota, 18 stycznia 2014

Mam dla Ciebie zadanie do wykonania....

Dziś post z wyprzedzeniem czasowym!

Czemu?

Mam dla Ciebie zadanie do wykonania!

Cały tydzień pracowałeś, zapominałeś o sobie i innych...
Jutro, w niedzielny poranek ma się to zmienić!

Daj sobie i innym domownikom odrobinę szczęścia!
Jak?

Obiecuje, że nie zbankrutujesz, ani nawet nie nadszarpniesz zbytnio swego budżetu.
Bo istnieje coś ważniejszego niż materialne prezenty...
Miłość...
Troska...
Pamięć...
Uśmiech...
Niespodzianka...

Tak dużo, a tak niewiele jednocześnie...

Mój pomysł:

Wstań chwilę przed wszystkimi lub tą jedną osobą, z którą dzielisz życie...
Przygotuj romantyczne/rodzinne śniadanie...
Włącz muzykę, która wprawi wszystkich w dobry humor...
Zjedzcie razem, przy wspólnym stole, rozmawiając, śmiejąc się, ciesząc się każdym momentem spędzonym we wspólnym towarzystwie...
Zobaczysz, że to zmieni rodzinną atmosferę na dużo lepszą...

Jesteś singlem/singielką?
Nie masz rodziny czy ukochanej osoby, z którą mógłbyś spędzić taki poranek?
Zaproś kolegę/koleżankę na wspólne śniadanie, według uznania w domu lub na mieście.

Daj innym odrobinę siebie!
Zobacz, jakie to miłe uczucie...
Wywoła ono uśmiech na twarzy i ciepłe poczucie szczęścia w sercu!

piątek, 17 stycznia 2014

Czy jesteś płatkiem śniegu?


Czytając tytuł z pewnością pomyślałeś, że jestem dziś niespełna rozumu, bo jakże człowiek może być płatkiem śniegu?!

A jednak!

Pomyśl!

Spoglądając za okno w zimowy wieczór widzisz jedynie ogrom białej materii. Nie możesz odróżnić pojedynczych płatków, chociaż zdaniem naukowców każdy z nich jest wyjątkowy, niepowtarzalny w swej formie.

Spójrz teraz na ludzkość płynącą wartkim strumieniem po ulicach większych i mniejszych miast. Czy możesz powiedzieć, kto jest kim? Kto z tego tłumu nosi w swoim sercu piękno i szczęście, a kto płacze po nocach?

Widzisz? Wszystko zależy od punktu spojrzenia.

Teraz wyjdź na dwór, gdy będzie padać i schwytaj w dłoń płatki śniegu, przyjrzyj się im dokładnie, dostrzeż ich piękno.

Spójrz na siebie, zupełnie szczerze i powiedz, czy kryjesz w sobie podobne przymioty duszy, bo o wewnętrzną urodę człowieka mi chodzi?

Czy przebywając na Ziemi roztaczasz wokół siebie duchowe piękno, a co za tym idzie szczęście, chociażby były dla wielu niedostrzegalne?

Spytam ponownie:


Czy jesteś płatkiem śniegu?

środa, 15 stycznia 2014

Naukowcy odkryli sekret szczęścia!

Surfując wczoraj po internecie trafiłam na artykuł mówiący o sensacyjnym odkryciu!


Brytyjscy badacze doszli do wniosku, że to nie pieniądze czy awans, lub szeroko rozumiana kariera daje trwałe szczęście.

Cóż więc to jest??

Przeprowadzka bliżej terenów zielonych potęguje zadowolenie z życia i to trwale!

Nie zamierzam dyskutować z naukowcami, jednak osobiście rozwinęłabym nieco tę tezę.

Nie tylko przeprowadzka, ale także sam kontakt z naturą powoduje wzrost endorfin w naszym organizmie.

Spacer po parku czy lesie pomaga na skołatane nerwy, wycisza, dotlenia...

Wielokrotnie pisałam o zaletach kontaktu z naturą i potrzebie przebywanie na jej łonie.

Zatem:
Kto z Was wybierze się dziś na spacer do parku czy lasu?

wtorek, 14 stycznia 2014

Zatrzymaj się i zacznij żyć!

Przychodzi taki moment w życiu wielu ludzi, iż budzą się myśląc po co w ogóle uczestniczą w wyścigu szczurów...

Po co siedzą godzinami stukając w klawiatury komputerów, stanowiąc zunifikowaną armię "szarogarniturowców"...

Po co uczestniczą w targowisku próżności, goniąc za coraz to nowym modelem smartfona czy metką ze znaną marką...

Zastanawiają się czy "machina" dalej by funkcjonowała bez jednego trybika....

Cóż, z pewnością cały system by się nie zawalił, 
znana marka nie zbankrutuje na skutek odejścia jednego klienta... 

Nie, nie każę Ci drogi czytelniku porzucać z dnia na dzień pracy, nie proszę byś wyjechał na drugi koniec świata...

Proszę tylko, byś na moment się zatrzymał, pomyślał i zaczął ŻYĆ!

Bo praca to nie całe życie! 
Rozejrzyj się! 

Świat jest piękny i pełen ludzi, którzy na Ciebie czekają... 
wyglądają chwili, aż sobie o nich przypomnisz... 
może jest to żona... dziecko... a może starsi rodzice, których nie odwiedziłeś od roku?

Pamiętaj:
Pracujemy by żyć, nie żyjemy by pracować!

piątek, 10 stycznia 2014

Jako rzecze Sokrates...

Tak jak w tytule... 

Dziś chciałabym przypomnieć Wam słowa tego wielkiego filozofa antycznego:

"Weź tyle, ile potrzebujesz, daj tyle, ile możesz"

Jakże dziwnie brzmią one w XXI wieku, czasach, gdy większość ludzi zapatrzona jest w siebie i nastawiona na konsumpcję...

A jednak to właśnie w tym jednym zdaniu tkwi sekret prawdziwego szczęścia!


Daj cząstkę siebie innym ludziom... Nieś pomoc, uśmiech, słowa pociechy… tak mało, a jednocześnie tak dużo… 

Ludzie, ich uśmiech, obecność, ciepłe uczucia... to wszystko jest najważniejsze i potrafi zarażać szczęściem!

czwartek, 9 stycznia 2014

Spójrz na świat z innej perspektywy...

Radości, problemy, smutki, troski, sukcesy... 
Codzienność! 

Pozytywy i negatywy przeplatają się ze sobą!

Próbowałeś spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy?

Zrobić coś wbrew przyjętym normom?

"Inne" nie znaczy przecież gorsze,
może się okazać, że "inne" jest lepsze i ciekawsze!

Eksperymentuj...
Zmieniaj...
Aż osiągniesz równowagę, lepszą jakoś i... szczęście.







środa, 8 stycznia 2014

Między ciszą...

Cisza.

Brak dźwięków...

Kiedy ostatnio słuchałeś ciszy?

Kiedy pozwoliłeś sobie odseparować się od szmerów świata codziennego i odpocząć?
Kiedy pozwoliłeś odpocząć swoim myślom od nieustannej bieganiny?

Siądź z dala od wszelkich spraw, ludzi, problemów, trosk i...

Słuchaj! 

Słuchaj ciszy!

Może się zdarzyć, że ta niema dama opowie Ci wiele historii, podda rozwiązania dla problemów, zrelaksuje...

Po prostu posłuchaj dziś ciszy!



wtorek, 7 stycznia 2014

Wyzwól się ze schematu codzienności...

Dziś bez cytatu...
dlaczego?

Bo nie chcę Was przyzwyczajać do utartego schematu.

Nie dajmy się zaszufladkować!

Nie ulegajmy schematom!

Budzik, prysznic, śniadanie, praca, obiad, telewizor, kolacja, prysznic, spać... i tak w kółko... codziennie, dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem...

Zrób coś niecodziennego!
Zrób coś innego!

Zerwij więzy i poczuj, że żyjesz!

Zobacz, ze można, że da się!

Najtrudniej jest spróbować, przełamać zasady...


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Słów parę o szacunku

Dziś podyskutujemy o życiu i szczęściu w nieco innym wydaniu.
Chciałabym podjąć temat ważny, ale zwłaszcza przez młode pokolenie bardzo często zapominany, pomijany lub ignorowany.

"Szacunek"
wyrazy bliskoznaczne: poważanie, uszanowanie, poszanowanie, respekt.

W ostatnich latach gdzieś się zagubił. Jego brak obserwuję w autobusach, parkach, szkołach i innych przestrzeniach publicznych.

Walka z tą plagą jest długa i wymagająca cierpliwości. Powinna zacząć się w domach, być kontynuowana (podkreślam kontynuowana, a nie inicjowana) w szkołach...

Istnieje jeszcze jeden brak szacunku, i myślę, że to właśnie z niego rodzą się wszelkie problemy.

Bardzo często ludzie nie szanują samych siebie. 
Teoretycznie powinna być to kwestia indywidualna każdego z nas.
Teoretycznie...

Bo czy ktoś kto nie potrafi szanować samego siebie, będzie potrafił uszanować innych?

Jak powiedział Maksim Gorki:

"Trzeba żyć tak, żeby można było mieć szacunek dla samego siebie."

I właśnie tego szacunku i życia wszystkim życzę!

niedziela, 5 stycznia 2014

Czy wiesz, że zostałeś stworzony do radości?

Flamandzki pisarz oraz zakonnik Phil Bosmans w swych licznych wierszach i aforyzmach dotyczących cierpienia i samotności zadał znamienne pytanie, pytanie, które ja dziś za nim powtórzę:

"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości?"

Więc?

Czy pamiętasz o tym?
Czy potrafisz cieszyć się z codzienności? 
Czy też radość zaginęła gdzieś w morzu trosk?

Odpowiedz sam sobie, a potem doceń to co masz! 
I ciesz się!
Niech radość będzie odpowiedzią na każdy przeżyty dzień!



piątek, 3 stycznia 2014

O rozmowie...

Ernest Hemingway stwierdził kiedyś:

"Każdy powinien mieć kogoś, z kim mógłby szczerze pomówić, bo choćby człowiek był nie wiadomo jak dzielny, czasami czuje się bardzo samotny."

Ja spytam Was nieco inaczej:
Czy jesteś na tyle dzielny, by poprosić o czyjąś uwagę? 
Tego wymagają dzisiejsze realia.
Czy w obliczu smutku, radości, problemu lub sukcesu masz się do kogo zwrócić?

W dobie nowoczesności coraz częściej zastępujemy kontakty interpersonalne ich namiastkami, używamy telefonu, SMS-ów, czatów, wideokonferencji...
zamiast spotkać się twarzą w twarz, razem pośmiać lub popłakać, zależnie od sytuacji.

Kiedy ostatni raz widziałeś swojego przyjaciela na żywo?
Kiedy zwierzyłeś się ze swoich trosk lub radości?
Kiedy ostatni raz wysłuchałeś drugiego człowieka, patrząc mu w oczy?

Wyszepcz cicho "Kocham Cię"!

Dziś o miłości.

"Kocham"- jak to łatwo powiedzieć"... nucono w piosence Piotra Szczepanika...

To słowo pojawia się dość często w codziennych rozmowach.
Kocham tą piosenkę, książkę, bluzkę... i milion innych rzeczy.

Słowo "miłość" odnosi się coraz częściej do rzeczy materialnych, nabytych i tak naprawdę bardzo często zbędnych.

A jak często używamy słowa "kocham" w odniesieniu do ludzi?

Coraz rzadziej!

A szkoda!
Nie ma nic piękniejszego i bardziej wartościowego, niż bezinteresowna miłość. 
Miłość, która o nic nie pyta, nie wymaga, nie prosi, nie żąda i która się nie narzuca. 
Po prostu jest!
Trwa gdzieś cicho, bardzo często niezauważona, kryje się w codzienności.

O własnie takiej miłości pisał Paulo Coelho w "Alchemiku":

"Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości."

Pomyślcie, czy jest w Waszym życiu ktoś, komu dziś wieczorem będziecie mogli wyszeptać cicho: "Kocham Cię!"?

Jeśli tak, to zróbcie to koniecznie!


czwartek, 2 stycznia 2014

Opowiedz czynami swoje życie...

Wraz z Nowym Rokiem zmieniamy, lub raczej próbujemy zmienić nasze własne nastawienie do świata.

Dziś trafiłam na słowa Marka Hłasko, który świetnie ujął tę kwestię w słowa:

"Życie, które mi dano, jest tylko opowieścią; ale jak ja ją opowiem, to już moja sprawa."

Otrzymaliśmy ogromny dar - życie!

Jeśli tylko czytasz te słowa, to znaczy, że już jesteś szczęśliwcem. Żyjesz! 

Nie jesteś zadowolony z miejsca w którym się znajdujesz (zarówno w sensie geograficznym, ale i życiowym)? 
Błąd! 
Powinieneś się cieszyć. Może nawet bardziej, niż Ci, którzy odnaleźli już swoją drogę!

Pytasz: Czemu?

Być może właśnie teraz zaczynasz swoją największą przygodę! Być może właśnie w tym roku zadecydujesz, jak "opowiedzieć" swoje życie!
Zakochasz się...
Założysz lub powiększysz swoją rodzinę...
Zyskasz przyjaciela od serca...
Przeprowadzisz się...
Podążysz za głosem serca...

Możliwości jest wiele... a Ty masz prawo wyboru!

Nie zapominaj o tym!

środa, 1 stycznia 2014

Nie "Muszę", a "Chcę", czyli krótko o postanowieniach noworocznych!

Zmieniły się cyferki w kalendarzu.
Pożegnaliśmy 13, witając 14...

Teraz każdy obiecuje sobie, że w nadchodzącym roku MUSI zrobić to, a to...
schudnąć,
rzucić palenie,
spędzać więcej czasu z rodziną,
czytać książki,
śmiać się...
Przykłady można mnożyć...

I wszystkie te pragnienia są piękne, ważne i możliwe do spełnienia...

Więc dlaczego tak szybko zapominamy o postanowieniach noworocznych?

Przez to jedno słowo "MUSZĘ".
W tym roku nic nie musisz!
W tym roku po prostu CHCESZ!

Chcesz polepszyć swoje życie!

P.S. Dużo szczęścia, radości i pozytywnych myśli w nowo przybyłym 2014 roku życzę!