wtorek, 30 kwietnia 2013

Odważmy się marzyć...

"Nic się nie zdarza, jeśli nie jest wpierw marzeniem" (Carl Sandbury)
Tak drodzy czytelnicy! 
Wszystko wymaga marzeń. To z nich rodzą się genialne pomysły, wspaniałe dzieła sztuki, a nawet ogromne fortuny!
Z marzeń rodzi się też szczęście!
Czy macie w ogóle czas na marzenia w swoim napiętym grafiku codzienności?
Czy macie odwagę marzyć? 
Po prostu zamknąć na chwilę oczy i pomyśleć co tak naprawdę chcielibyście robić, gdzie i z kim być, wykreować coś zupełnie nowego, innego, lepszego... a może boicie się, że te ukryte marzenia po prostu się nie spełnią?
Jak pisał Paulo Coelho:
"Obawiamy się sięgać po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje nam się, że nie jesteśmy ich godni, lub że nigdy nam się to nie uda."
Też tak myślałam, ale zaryzykowałam i powoli dążę do celu. 
Wczoraj skończyłam pisać książkę. Teraz muszę przejść przez żmudny proces korekt, projektowania okładki itp, ale za jakiś czas mój kolejny ebook znajdzie się w księgarniach internetowych. Spełniam swoje marzenia! Wy też możecie!
Mój apel na dziś:
Odważcie się nie tylko marzyć, ale również realizować te marzenia. Po to by być wreszcie szczęśliwym i uczynić świat piękniejszym!

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Niech pasja rządzi naszym życiem...

"Najsmutniejsi ludzie, jakich w życiu spotkałam, to ci, którzy nie interesują się niczym głęboko. Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest wyłącznie chwilowe, nie ma bowiem bodźca, który by je podtrzymywał" (Nicholas Sparks)
Słowa te doskonale oddają to, o czym chciałam Wam dzisiaj przypomnieć. Tracimy nasze pasje na rzecz codzienności i dóbr wpychanych nam na siłę do gardeł przez ducha konsumpcjonizmu. 
Powiedź mi drogi czytelniku, co jest Twoją pasją? Co nakręca Cię każdego dnia do działania? Milczysz? A może spytamy Panią stojącą cicho z tyłu?
Przez wieki to właśnie marzenia i wszelakie pasje pchały ten świat do przodu. 
To właśnie z pasji pisania powstał ten blog.
To właśnie z marzeń o powrocie do szczęścia odwiedzam Was tu codziennie.
Na kilka lat sama porzuciłam swoją największą pasję i gdzieś wewnątrz czułam, że czegoś mi brakuje, że jestem niepełna.
Dopiero niedawno przeprosiłyśmy się i znów jesteśmy razem. Spędzamy wspólnie długie godziny nad notatnikiem lub klawiaturą komputera.
Spróbujcie oddać się czemuś w pełni, bez żadnych ograniczeń. Niech to coś wypełni Wasze myśli. Zacznijcie się realizować, a poczujecie w sobie energię i szczęście, jakiego nie czuliście być może od lat. Poznajcie ten stan umysłu i ducha!
Powiecie mi, że nie tak prosto odnaleźć pasję, która spowoduje, ze odejdziecie wieczorem od wygodnego fotela przed telewizorem? Stephen King w "czterech porach roku" podaje gotową receptę.
"To przychodzi nagle. Widzisz coś po raz pierwszy i od razu wiesz, że znalazłeś swoje ZAINTERESOWANIE. Jakby ktoś przekręcił klucz w zamku. Albo po raz pierwszy zakochał się."
Rozejrzyjcie się więc w koło, nie ignorujcie swoich odczuć i zacznijcie żyć z pasją!

niedziela, 28 kwietnia 2013

Mówisz, że Ci pomogłem. Była to moja przyjemność...

"Mówisz, że Ci pomogłem. Była to moja przyjemność, mój taniec. Pomogło Ci to, no to cudownie. Przyjmij moje gratulacje. Niczego mi nie zawdzięczasz" (Anthony de Mello)
W poszukiwaniu szczęścia - tego drobnego, odnajdywanego zwykle w codzienności trzeba pamiętać też o innych. Przez pomoc tez możecie stać się lepszym człowiekiem i tak jak powiedział Anthony de Mello czerpać z tego przyjemność.
Bo czy jest coś lepszego niż czysta, co ważne bezinteresowna pomoc zupełnie obcej osobie?
jeśli pomagacie nie licząc na jakąś nagrodę czy uznanie procentujące w przyszłości, uszczęśliwicie kogoś, ale i samego siebie.
Kilkanaście dni temu, jeszcze w Polsce jechałam zatłoczonym miejskim autobusem. Na jednym z przystanków wsiadła młodziutka dziewczyna, z zagubionym wyrazem twarzy i w widocznej już ciąży. Wszyscy zajmujący miejsca siedzące w jej otoczeniu nagle odwrócili głowy w innym kierunku. Młoda kobieta w tłumie nagle znalazła się na pustkowiu obojętności! Pomachałam do niej by podeszła i pokazałam, że może zająć moje miejsce. Dostrzegłam ulgę w jej oczach i nieśmiały uśmiech wyrażający wdzięczność. Nie zamieniłyśmy nawet słowa, ale tak jak w cytacie przytoczonym na początku "to była moja przyjemność".
Jak mawiał Mikołaj Gogol: "Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielanie pomocy bliźniemu".
W końcu pomoc nie musi opierać się jedynie na wsparciu materialnym. Pomóc możemy słowem, gestem, zachowaniem.
Pomoc to również poniesienie ciężkiej torby starszej osobie z laseczką. A takie przykłady można by było mnożyć w nieskończoność.
Gdyby każdy z nas, jeden raz dziennie zrobił coś pomocnego dla innych, świat stałby się dużo lepszym, a my dużo bardziej szczęśliwi.

sobota, 27 kwietnia 2013

Do szczęścia nie potrzeba tak wiele...

"Mając wolność, kwiaty, książki i księżyc, któż nie byłby w pełni szczęśliwy?" (Oskar Wilde)
Słowa te świetnie ilustrują fakt, iż tak naprawdę do szczęścia nie trzeba nam tak wiele. 
Kilka drobiazgów, które wywołują uśmiech, dają poczucie bezpieczeństwa, albo sprawiają, że nasze życie jest przyjemniejsze.
Wolność?
My, Europejczycy postrzegamy wolność jako coś oczywistego, ale przecież w wielu regionach świata, jest to dobro luksusowe. Doceńmy więc to, co otrzymaliśmy od losu w prezencie.
Kwiaty? 
Kiedy ostatnio zatrzymaliście się przy rabatce i chociażby przez moment podziwialiście piękno natury?
Ja wczoraj przez przypadek odkryłam obok swojego domu cały pagórek porośnięty kwiatami, które zaczynają kwitnąć wszystkimi kolorami tęczy.
Książki? 
Cóż lepiej przemawia do naszej wyobraźni i sprawia, ze zapominamy o problemach codzienności? Niech schowają się te wszystkie konsole, gry, nowoczesne sprzęty. Nie ma to jak słowo pisane, wykreowane w czyimś umyśle i przelane na papier*, tworząc nieznany nikomu świat. Zresztą co pachnie piękniej niż świeżo wydana książka?
Księżyc? 
Kiedy ostatni raz spoglądaliście w nocy w niebo, podziwiając jego blask? Nie, nie mam na mysli zerkania mimochodem przez okno. Wyjedźcie z dala od świateł cywilizacji i tam, na środku pustkowia spójrzcie w górę. Waszym oczom ukaże się cały nieboskłon. Księżyc, gwiazdy i droga mleczna. Kiedyś, w dawnym życiu, robiłam często takie wycieczki i rzeczywiście byłam bardzo szczęśliwa...
Ale przecież listę Oscara Wilde można przedłużać w nieskończoność...
Ja na pewno wspomniałabym o muzyce.
A gdyby zależało to od Was, co należałoby jeszcze uwzględnić?

*mimo, iż piszę o przelewaniu słowa na papier, mam na myśli każde słowo pisane, również w wersji elektronicznej.

piątek, 26 kwietnia 2013

Miła pobudka...

Mówi się czasami, że jeśli ktoś jest zły już od samego ranka, to "wstał lewą nogą"...
Co więc zrobić by zacząć dzień dobrze?
Po pierwsze:
Jeśli używacie budzika, niech ma miłą dla ucha melodię, przebudzenie nie będzie takim szokiem. 
No bo jak można zacząć udany dzień, jeśli coś wyrwało nas gwałtownie ze snu?
Po drugie:
Nie zrywajcie się zaraz po otworzeniu jednego oka.
Dajcie sobie minutkę lub dwie.
Przeciągnijcie się leniwie.
Uśmiechnijcie się do siebie, myśląc o czymś miłym.
Obiecajcie sobie, że to będzie wspaniały dzień.
I dopiero wtedy, z porcją pozytywnej energii, zacznijcie swój poranek, gotowi stawić czoła całemu światu! 

czwartek, 25 kwietnia 2013

Naładujcie swoje życiowe baterie...

Bieg, stres, ciągła gonitwa dnia codziennego. Czasami macie ochotę zatrzymać tą szaloną karuzelę i wysiąść...
Marzycie o wakacjach na jakiejś tropikalnej plaży i przysłowiowym "świętym spokoju"?
Jestem pewna, że tak!
Przyznam skrycie, że ja też.
Pamiętajcie, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...
Proszę Was codziennie: Nie narzekajcie!
Po prostu znajdźcie alternatywne rozwiązanie.
W drodze do/z pracy (o ile pogoda pozwoli) siądźcie na chwilę na ławce w mijanym parku, lub chociaż osiedlowym placyku. 
Wystawcie twarz do słońca.
Zamknijcie oczy i cieszcie się ciepłem promieni.
Wyobraźcie sobie jakieś wymarzone miejsce:
plażę, górską dolinę, antyczne ruiny, średniowieczny zamek, renesansowy pałacyk.
Tutaj akurat panuje pełna dowolność wyboru.
Wyciszcie swoje myśli.
Już po kilku minutach poczujecie jak ładują się Wasze życiowe baterie.
Proste!
Łatwe!
Ogólnie dostępne!
Spróbujcie!

środa, 24 kwietnia 2013

Bo liczy się uśmiech...

Uśmiech - prosta czynność polegająca na napięciu mięśni po obu stronach ust. Gest ten bywa tak rozległy, iż angażuje również mięśnie wokół oczu.
Jest uniwersalnym wyrazem takich uczuć jak szczęście czy rozbawienie.

Z definicji czynność ta wydaje się łatwa, dlaczego więc tak mało się uśmiechamy?
Pod wpływem uśmiechu wydzielają się endorfiny - hormony szczęścia. A czy znacie kogoś, kto nie chciałby być szczęśliwy?
Jak kiedyś napisał polski poeta Wincenty Faber: 
"Darząc uśmiechem uszczęśliwiasz serce."

Zamiast patrzeć na mijane ulicą istoty "wilkiem", uśmiechnijcie się przyjaźnie do zupełnie obcej osoby. Może w ten sposób poprawicie komuś humor w zły dzień? W końcu: 
"Uśmiech bogaci obdarzonego nie zubożając dającego." (Wincenty Faber)

Jeśli ktoś z Was nadal poszukuje swojej drugiej połówki platonowskiego jabłka, niech na uwadze ma słowa, których twórcą jest Gabriel Garcia Marquez: 
"Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jak jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może zakochać się w twoim uśmiechu."

Czy wasze oblicze już się rozpogodziło?

Jeśli tak, to postarajcie się, by tak pozostało do końca dnia.
Jeśli nie, to pamiętajcie, co powiedział Aloszy Awdiejew w swoim programie radiowym "Gimnastyka umysłowa":
"Gdzieś słyszałem bardzo ciekawą sentencję o tym, że ponury człowiek jest tak samo nienaturalny jak uśmiechnięty nieboszczyk. Ja was bardzo proszę, uśmiechajcie się, żeby was nie brali za nieboszczyków"


wtorek, 23 kwietnia 2013

Nie bójcie się być sobą...

Dziś miało być o pogodzie. Zarówno tej za oknem, jak i noszonej w duszy pogodzie ducha. Od samego rana słowa składały się w całość, aż przypadkiem trafiłam w sieci na pewne nagranie.
Kobieta po trzydziestce, dość solidnych gabarytów tańcząca na przystanku autobusowym. 
Śmieszne?
A niby dlaczego?
Nagranie zostało zrobione kamera przemysłową pobliskiej kawiarni, a nieświadoma niczego tancerka czerpała radość z chwili zapomnienia. 
Jakie za tym idzie przesłanie?
Bądźcie sobą!
Właśnie o to chodzi! O te drobne momenty, kiedy możecie oddać się swojej pasji i poczuć wolność. Znieść narzucone przez konserwatywne społeczeństwo zasady, upychające nas wszystkich w tym samym worku, nie dając szans na indywidualizm! Tańczcie, śpiewajcie, gwiżdżcie. Nie zmuszam Was, by robić to publicznie, jak wspomniana kobieta z nagrania. Jeśli macie ochotę  otwórzcie się w samotności.
O ile nie krzywdzicie innych, to jedynym Waszym limitem powinna być wyobraźnia!
Spróbujcie!
Chociaż raz dziennie zaśmiejcie się szczerze, tak z głębi duszy!
Poczujcie radość płynącą z życia
Przyjemne uczucie, prawda?

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Czy piszecie pamiętnik?

Tytułem wstępu: 
Od dziś będę pisać codziennie. Przerwa w dostępie do internetu dobiegła końca.

Przechodząc do meritum: 
Musimy w końcu coś zrobić z naszym życiem. Dość narzekania i szukania wymówek. 
Jak ktoś mądry kiedyś napisał: "Zła wiadomość to taka, że nikt nie zna klucza do szczęścia, dobra, że nie jest ono zamknięte". 
Drobne zmiany wprowadzone dziś, zbudują fundamenty lepszego jutra!

Pytanie tego wpisu:
Czy piszecie pamiętnik?
Nie, nie mam na myśli bloga, czy innej formy autoekspresji połączonej z autoreklamą! Mówię (a raczej piszę) o dziennych zapiskach sporządzanych dla własnej wiadomości. 
Nie?
Spróbujcie! To doskonała forma psychoterapii. Pozwala dotrzeć do istoty problemów, a niejednokrotnie wskazuje również ich rozwiązanie.
Dodatkowo lektura takich zapisek po latach może nam uświadomić przemijalność chwilowych "dramatów" i "końców świata", nabrać dystansu do teraźniejszości, ale także przypomnieć drobne radości, które przywoływały w tamtym momencie uśmiech na twarzy.
Dziś na starej płycie CD znalazłam plik z zapiskami z końcówki liceum... i chociaż parę twarzy zatarło mi się w pamięci, a kilka "przydomków" nie potrafię połączyć z żadną osobą, to i tak ciekawym doświadczeniem było czytanie o tym wszystkim, co dawno zatarło się w mojej pamięci.
Spróbujcie pisać tak "dla siebie", bo naprawdę warto!

wtorek, 2 kwietnia 2013

Od dziś zmieniamy nasze życie!

I co? Byliście wczoraj na spacerze? Pograliście w piłkę na śniegu (tak, tak, można to zrobić!)?
Założę się, że nie, bo zbyt wiele pyszności wołało z lodówki!
Cóż, co było a nie jest nie liczy się w rejestr.
Ruszcie się wiec dziś!
Tak, tak - wiem, wróciliście do pracy, dopadła was szara rzeczywistość. Jest ciężko - przyznaję!
Co można zrobić? 
Od dziś zaczynamy zmieniać nasze życie!
Wracając do domu wysiądźcie przystanek wcześniej i chociaż ten mały fragment przejdźcie podziwiając otoczenie. Zachowujcie się jak turysta lub dziecko, doszukując się piękna we wszystkim co Was otacza!
Jesteście pierwsi? Nikogo nie ma w domu? 
Świetnie!
Włącznie ulubioną muzykę i po prostu tańczcie!
Macie ochotę ponucić z wykonawcą?
Zróbcie to!
Te kilka chwil dla siebie odnowi Wasze siły, podniesie poziom optymizmu!
Zadowolony człowiek jest bardziej efektywny w swych działaniach!
Nadchodzi wiosna więc warto nad tym popracować.


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Ruszcie się z kanapy!

Wiosna w kalendarzu, zima za oknem, a w sercu lato. Niemal cały rok w jednym, małym, prywatnym uniwersum.
Wiadomości atakują informacjami o złej sytuacji atmosferycznej, wszyscy narzekamy, a przecież w grudniu, z tego samego śniegu cieszyliśmy się niemal jak dzieci. Zamiast narzekać poszukajcie w sobie odrobiny optymizmu! Macie chwilę czasu? Zamiast siedzieć bezczynnie przed telewizorem podkradnijcie sanki swemu dziecku lub odkurzcie własne i ruszajcie na pobliską górkę lub łagodny stoczek. Chwyćcie łyżwy i poślizgajcie się na lodowisku. 
Świeże powietrze, endorfiny wydzielające się pod wpływem śmiechu i aktywności fizycznej pomogą Wam przetrwać zimne początki wiosny, a dodatkowo spalone kalorie zaowocują ładną sylwetką, którą zaprezentujecie już tego lata.
Z aktywności fizycznej płynie jeszcze jedna korzyść! Czas szybciej płynie i zanim się obejrzycie za oknem zagości wiosna, której tak oczekujemy!