Myśląc o szczęściu marzymy o wygranej na loterii, luksusowym jachcie, sportowym samochodzie, księciu z bajki i milionie innych rzeczy, które są miernikiem sukcesu według mediów.
A przecież szczęście to stan ducha.
Można czuć się spełnionym bez tego wszystkiego!
Oczywiście, że życie z milionem na koncie byłoby o wiele prostsze, ale skoro jeszcze go nie mamy cieszmy się tym co podarował nam los.
Szukajcie tych drobnych radości w swoim otoczeniu.
Z biegiem czasu będziecie dostrzegać ich coraz więcej.
Zobaczycie, że dodadzą Wam one sił.
Poranki są dla mnie zawsze bardzo ciężkie. Lubię leżeć pod kocykiem i przeciągać moment wstania z łóżka.
Od paru miesięcy jednak z własnej woli wyzbyłam się tego luksusu nabywając najsłodszą istotę na ziemi - maleńką sznaucerkę imieniem Freya.
Kiedy tylko wychodzę z sypialni witam mnie eksplozja radości.
Zapewniam nic nie działa na poprawę humoru tak dobrze jak szczęśliwy psiak, który czekał właśnie na mnie!
W ciągu dnia jeśli wyjdę z domu nawet na kilka minut, to ten króciutki okres czasu sprawia, że otwierając drzwi wita mnie równie ogromna ekspresja uczuć.
Wiem, że dla tej małej istotki jestem najważniejsza.
Jestem jej opiekunką, rozrywką, żywicielem i mamą.
Czasami na spacerze coś ją przestraszy, wtedy biegnie do mnie szybciutko i chce by ją przytulić.
To są właśnie te drobne radości, które wnoszą szczęście do mojego życia.
Uczucia nie pieniądze.
Nie każę Wam kupować psa, żywe wierzę to ogromny obowiązek...
Po prostu chcę zwrócić uwagę, że drobne radości, jeśli je dostrzeżecie mogą odmienić Wasze życie!
A szczęśliwy człowiek jest w stanie osiągnąć wszystko!