czwartek, 30 maja 2013

Książki...

"Pokój bez książek jest jak ciało bez duszy" (Cyceron)
Czytacie?
Ile książek znajduje się aktualnie w Waszym najbliższym sąsiedztwie?
Pozycje związane z pracą zawodową czy prywatnymi zainteresowaniami?
Wiem, nastąpiła era cyfryzacji.
Dzieci czytają więcej z ekranów komputerów, tabletów i smartfonów, niż ze stron pachnących farbą drukarską.
A przecież to właśnie magia zaklęta w kolejnych karta powieści przenosi nas w światy wykreowane przez umysł pisarza. 
Wieki temu Cyceron ujął w słowa to co dzieje się w aktualnym świecie.
Potrafimy sklonować owce, myszy i inne żywe stworzenia, być może nawet samego człowieka, ale nie umiemy uchwycić tej ulotnej cząstki zwanej duszą.
Tak samo jest z książkami... bez nich nasze otoczenie wydaje się puste, niepełne... czegoś w nim brakuje. Czytajcie!
Czytajcie jak najwięcej wzbogacając swoją duszę. Nie każę odejść Wam od ebooków, ale zaprzyjaźnijcie się również z wydaniami papierowymi.
I mówię to ja, autorka kilku książek elektronicznych, wciąż marząca o wydaniu powieści w formie materialnej!

środa, 29 maja 2013

Muzyczna roślinka dobra...

"Muzyka rodzi w sercu pragnienie dobrych czynów." (Pitagoras)

Nie wyobrażam sobie świata bez muzyki... przecież tak doskonale wyraża ona nasze emocje. Radość, smutek, żal, szczęście... to wszystko zaklęte jest w kombinacji kilku dźwięków.
Czy zauważyliście, że słuchając ulubionej melodii jakaś cząstka nas ożywa. Chce śpiewać, tańczyć, dodaje nam energii?
Gdy muzyka zasadza w nas ziarno dobrego samopoczucia, chętnie je podlewamy i pielęgnujemy, by rosło zdrowe, duże i chroniło nas przed deszczem niepowodzeń.
Jeśli będziemy dbać o tą muzyczną roślinkę dobra, z czasem zauważymy, że dzielenie się tym pozytywnym doznaniem będzie dostarczać nam przyjemności.
Z końcu nie na darmo mówi się, że "muzyka łagodzi obyczaje".

wtorek, 28 maja 2013

Medytacja...

"Medytacja wiedzie do mądrości, brak medytacji pozostawia ignorancję. Bądź świadom tego co prowadzi Cię naprzód, a co wstrzymuje." (Budda Siakjamuni)

Próbowaliście kiedyś medytacji?
Hmmm... tak mówię o delikatnej muzyce, często zapalonych świecach i kadzidełku, a przede wszystkim o wsłuchaniu się w siebie. Odcięciu się od wszelkich problemów i skoncentrowaniu na wewnętrznym JA.
Zapomnijcie na moment o zadaniach do wykonania, rzeczach do zrobienia, sprawach do załatwienia. Nawet tych najbardziej pilnych.
Wyciszcie się, uporządkujcie myśli i zdystansujcie względem wszelkich kłopotów, które spędzają Wam sen z powiek. 
Oczyszczony umysł sprawniej myśli i jest w stanie wskazać nam właściwą drogę, której nie dostrzegaliśmy.
Sprawdźcie jak daleko możecie zajść!

poniedziałek, 27 maja 2013

Odejdź od stereotypów

"Jeśli przygoda nie czeka za drzwiami, wyjdź oknem" (Autor niestety mi nieznany)

W tych słowach kryje się wiele prawdy. Bardzo często chcielibyśmy coś zmienić, ale owych zmian poszukujemy według utartych schematów.
Raz spróbuj zrobić coś na opak wszelkich stereotypom i zasadom. 

Chcesz czegoś dokonać, ale nic nie wychodzi z twoich wysiłków?
Zacznij od końca, środka albo trzech czwartych. Wszystko przecież zależy od naszego własnego podejścia.

Mieszkasz w mieście i nie masz szans by się z niego ruszyć?
Nic nie szkodzi!
Pojedź na obrzeża i sprawdź, poszukaj czegoś interesującego. Spójrz na swoje miasto z zupełnie innej perspektywy.

Zrób coś szalonego!
Poczuj, że żyjesz!

niedziela, 26 maja 2013

Szczęście...

Dziś bardzo krótko, ale treściwie... 
Zastanawiacie się jak zaznać szczęścia?
Odpowiedź dał Erich Fromm:
"Szczęście nie jest ani dziełem przypadku, ani darem bogów. Szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie."
Także nie ustawajmy w tej pracy, i krok po kroku, chwila za chwilą starajmy się ulepszyć nasze życie!

sobota, 25 maja 2013

Radość, śpiew i zabawa!

Szkoły samby, bębniarze, kolorowe stroje, pióra, cekiny, głośna muzyka i wszechobecny taniec...
Brzmi znajomo?
Nie, nie piszę o słynnym karnawale w Rio de Janeiro.
Podaję dalsze wskazówki:
Stragany pełne wszelakich różności. wśród których znajdziecie wszystko od indiańskich "łapaczy snów", przez oryginalne tureckie/chińskie/tajwańskie* podróbki, aż po peruwiańskie poncza.
Ktoś ma jakieś pomysły?
Widzę niezdecydowanie na Waszych twarzach.
Ostatnia podpowiedź:
Kuchnie z niemal całego świata! Zjecie tu tureckiego kebaba, libańskie falafele, brytyjskie fish & chips, tajskiego kurczaka na ostro, hiszpańskie Churros, belgijskie wafle i inne rzeczy, które ciężko byłoby tu wymienić.
Cisza?
Odpowiedź znajdziecie TUTAJ

* Niepotrzebne skreślić!

piątek, 24 maja 2013

Sztuka jest dla mnie stanem duszy....

"Sztuka jest dla mnie stanem duszy. A dusza jest święta! (Marc Chagall)

Kiedy ostatni raz obcowaliście ze sztuką?
Mam na myśli wernisaż, odwiedziny w galerii, wizytę w teatrze czy filharmonii lub chociażby koncert?
Cisza?
Hmmmm, Pani z tyłu nieśmiało podnosi rękę? Tak, słucham?
Recital? Tak, owszem również się liczy.
W dzisiejszych czasach, zabiegani między domem a pracą, uwięzieni wśród szarości dnia i rutyny codzienności zapominamy o tym, że duszę również trzeba dokarmiać.
Pan siedzący w pierwszym rzędzie coś nieśmiało szpcze. Proszę głośniej!
Brak funduszy?
Oczywiście, żyjemy w dobie kryzysu i wielu z nas boryka się z ograniczonym budżetem.
Jeśli jednak dobrze poszukamy, zawsze znajdzie się okazja, by po obcować ze sztuką. Niezależnie w jakim kraju mieszkamy!
W Polsce organizuje się "Noc Muzeów", koncerty z okazji "Juwenaliów", "Kozienaliów" i innych "aliów", początkujący malarze chętnie zapraszają na swoje wystawy, każdego kto ma ochotę zapoznać się z ich twórczością! Fotograficy pokazują efekty swojej pracy nawet w lokalnych bibliotekach, w tych samych w których początkujący pisarze urządzają wieczorki autorskie!
W Szwecji odbywają się "Noce kultury", wszelakie festiwale (np. jutro w Goteborgu będzie miał miejsce festiwal imigrantów), plenerowe koncerty, w holu biblioteki bardzo często wystawiane są dzieła lokalnych artystów.
Jak więc widać: dla chcącego nic trudnego! Zawsze można coś znaleźć.

Szczęście, którego wszyscy poszukujemy mieszka po części również w naszej duszy. Jakże możemy odczuwać radość bytu, kiedy ulotny element nas samych, usycha z pragnienia obcowania ze sztuką?

A teraz powiedzcie:
Kiedy idziemy na jakąś wystawę?

czwartek, 23 maja 2013

Melodia życia...

"Piosenka jest dobra na wszystko" (Jeremi Przybora)
Tytuł jednego z utworów współtwórcy "Kabaretu Starszych Panów" mówi sama za siebie.

Zły humor? Pies zjadł Wasze ulubione buty? Pogoda za oknem zachęca do pozostania w łóżku? Szef zapowiedział poważną rozmowę? Oblany egzamin? Oblubieniec odszedł w siną dal? 
Mogłabym wymieniać w nieskończoność. 
Tylko po co? 
Przecież wszyscy znamy te straszne momenty w życiu  kiedy tak naprawdę wolelibyśmy przeczekać w bezpiecznym miejscu do następnego, lepszego dnia.
Zamiast zaszywać się gdzieś z dala od ludzi, trzeba spojrzeć pozytywnie na każdą rzecz i w rytm ulubionej melodii poszukać rozwiązania kłopotów.
Właściwie dobrana piosenka doda energii, poprawi humor, zaserwuje potrzebny zastrzyk odwagi...
To prawda stara jak świat!
Kto z Was oglądał i pamięta Ally McBeal, ten powinien kojarzyć, że główna bohaterka tego serialu również miała swoją własną, motywującą melodię.

Zdany egzamin? Udana pierwsza randka? Pierścionek zaręczynowy włożony na palec przez ukochanego? Awans? Podwyżka?
Powody do radości też powinny być zwieńczone ukochaną melodią. Przecież w takich momentach każdy z nas ma ochotę śpiewać i obwieścić światu radosną nowinę!

Czy to smutek, czy to radość warto sprawić by muzyka umilała nam życie!

środa, 22 maja 2013

Zmiany, zmiany, zmiany...

Postanowiłam iść za radą mistrza.
Chcę być szczęśliwa i spełnić swoje marzenia!
Naszykujcie się więc na całą masę zmian na tym blogu, moim profilu, ale także mojej stronie internetowej (link TUTAJ)
Jestem na takim etapie życia, iż muszę dokonać wielu zmian.
Wybrać nowy zawód.
Skoro musiałam wyrzec się tego, co kochałam. Zdecydowałam się spełnić swoje marzenia i "na poważnie" zająć się pisaniem i fotografią.
Oczywiście wpisy na temat szczęścia będą kontynuowane, ale dojdzie też kilka innych kategorii, które od dawna chciałam poruszyć.

Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i pomożecie mi spełnić moje, ale i Wasze marzenia!
Wszelkie komentarze mile widziane!

niedziela, 19 maja 2013

godzina dla siebie...

Dziś bez otwierającego cytatu. 
Dlaczego?
Bo w życiu chodzi też o to, by nie popadać w schematy, a to już był pewien szablon tutejszych wpisów.

Do rzeczy jednak:
Niedziela - w wielu miejscach na świecie dzień wolny od pracy.
W praktyce często oznacza pracę w domu. Gotowanie, sprzątanie, pranie, robienie zakupów.
I gdzie w tym wszystkim znajdujemy się my sami?
Uwięzieni w codzienności, rozpoznajemy dni tygodnia po wykonywanych zajęciach.
Zmieńmy to!
Jak? - zapytacie.
Wykonajcie niezbędne obowiązki trochę szybciej i podarujcie sobie odrobinę luksusu dzisiejszych czasów - godzinę dla relaksu.
Nie będę tu narzucać odgórnie jego formy.
Poczytajcie książkę, obejrzyjcie film, ale najlepiej zrobicie wychodząc na świeże powietrze. 
Wybierzcie się na spacer po parku lub lesie, nad jezioro, rzekę lub morze. Niezależnie gdzie mieszkacie, na pewno uda się Wam znaleźć skrawek natury, gdzie będziecie mogli spokojnie odetchnąć.
Nie macie możliwości "ruszenia" się z domu?
Otwórzcie szeroko okno, zamknijcie oczy i wsłuchajcie się w siebie.
Pozwólcie by Wasze serce i umysł wyciszyły się nieco, dzięki temu spojrzycie na świat z innej perspektywy.

czwartek, 16 maja 2013

Zwierzę też człowiek...

"Kto jest okrutny dla zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem"
(Artur Schopenhauer)
Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą właścicielką cudownego szczeniaczka. Podpatruję więc zachowania innych ludzi względem zwierząt. 
Wielu z nich chętnie wita się z maleństwem, pytają czy mogą pogłaskać, bądź chwilę się pobawić. 
Inni obchodzą psiaka szerokim łukiem. Wiem i rozumiem, że część ludzkości z takich czy innych powodów obawia się wszelakich zwierząt i szanuję ich fobie.
Przeraża mnie jednak fakt częstego dręczenia zwierząt. Oglądając telewizję czy czytając wiadomości co chwilę można trafić na podobne informacje. Nie będę podawać przykładów, bo są zbyt drastyczne (kogo temat zainteresuje, sam bez problemów znajdzie wszystko w internecie). Nie mniej jednak uważam, że powinno się mówić o tych sprawach głośno!
Zwierzę jest stworzeniem czującym ból tak samo jak my! 
Zwierzę nam ufa! I nie możemy pod żadnym pozorem tego zaufania zawieść!
Mały piesek, kotek czy nawet chomik od momentu, gdy powitamy go w naszym życiu staje się od nas zależny. Decydując się na pupila w domu, musimy zdawać sobie sprawę z obowiązków, które "spadną" na nasze głowy!
Każde żywe stworzenie wymaga naszej uwagi, energii i czasu!
Czy warto więc mieć taką małą istotkę u swego boku?
Oczywiście!
Za każdą poświęconą im chwilę otrzymamy ogromne morze miłości!
Po co więc topić, kopać, bić, odrywać głowy, ciągnąć za samochodem.... jeśli można przytulić, pogłaskać, rzucić piłeczkę i chwilę się pobawić?
Miłość do zwierzęcia ulepsza naszą duszę i sprawia, że stajemy się bardziej czuli na krzywdę innych.
Kontakt z małą, żywą istotką pobudza empatię!
I uwierzcie mi, daje dużo szczęścia i radości!

wtorek, 14 maja 2013

Szarlotka "babci"

Dziś kulinarnie, bo właśnie odkurzyłam stary przepis na szarlotkę. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym paru rzeczy nie zmieniła, dodała i uprościła.
Przedstawiam Wam mój przepis:


Szarlotka babci

1 budyń waniliowy  - ok 35 gr
0,4 szklanki cukru (do ciasta)
0,5 szklanki cukru (do białek)
2 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
20 dkg margaryny
5 jajek
ok 1 kg jabłek
2 cukiery waniliowe - ok. 16 gr
przyprawa do pierników lub cynamon

Mąkę, margarynę, cukier, proszek do pieczenia, żółtka - zagnieść.
Kulkę ciasta zawinąć w folię i na minimum 1 godz włożyć do lodówki.

Jabłka obrać, pokroić na kilka części i lekko zmielić w blenderze, dodać cukier waniliowy i przyprawę do pierników/cynamon, przesmażyć 5 min.

Białka ubić z cukrem, dodać budyń w proszku, wymieszać.

3/4 ciasta rozwałkować i wyłożyć na blaszce, na to nałożyć przesmażone jabłka, następnie wylać pianę budyniową, a na to pokruszyć pozostałą 1/4 ciasta, opcjonalnie posypać wiórkami kokosowymi

Piec ok 50 min w temperaturze 180 stopni.

Podawać na ciepło z lodami!

Smacznego!

niedziela, 12 maja 2013

Siedem kolorów szczęścia...

"Cud tęczy raduje tylko tych, którzy przeczekali burzę" (Lidia Jasińska)
Kłopoty, problemy, dylematy atakują zawsze w grupie. Wszystko walki się na przysłowiową "głowę".
Co wtedy robimy?
Zaczyna się odwieczne narzekanie, biadolenie, obwinianie wszystkich wkoło.Tak jest przecież najprościej!
Poczucie szczęścia znika jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. W końcu sami uzależniliśmy je od innych ludzi i rzeczy, a te z natury pojawiają się w naszym życiu "na chwilę". Radość tak naprawdę powinniśmy nosić w sercu, by była integralną częścią nas samych!
Zbierzcie się w sobie! Wstańcie i znajdźcie wewnętrzną siłę!
Uśmiechnijcie się, chociażby przez łzy i walczcie! Zacznijcie od najmniejszego problemu. Rozwiążcie go. To doda Wam sił i chęci. Stopniowo przechodźcie do coraz poważniejszych dylematów. 
Zdziwicie się jak szybko uporacie się z nimi wszystkimi!
Przeczekajcie życiową burzę, a w nagrodę ujrzycie siedem kolorów szczęścia!
Spacerując dziś z psem o poranku dojrzałam tęczę.
Lśniła żywymi kolorami na tle burzowych chmur. Błyszczała niczym diament, stanowiąc obietnicę lepszego jutra.
Po kilku minutach zniknęła, niczym spłoniona debiutantka na swoim pierwszym balu.
Jednak jej obraz odbił się w moim sercu.

sobota, 11 maja 2013

Wschód słońca...

Kiedy ostatni raz oglądaliście wschód słońca? 
Nie mam na myśli ukradkowego zerkania przez okno podczas szykowania się do pracy lub w drogi z przydługiej, weekendowej imprezy. 
Mówię o prawdziwym podziwiania, wręcz celebrowaniu wschodu słońca!
Zadajcie sobie trud, by obudzić się jeszcze przed świtem i wyjść z domu.
To nic, że nie macie do dyspozycji brzegu morza, jeziora, polany czy innego punku widokowego.
Ważne, byście mogli dostrzec te pierwsze, nieśmiałe promienie słońca, które nagle rozświetlają mroki nocy. Obserwujcie, jak złote światło ogrzewa całą Ziemię i sprawia, że świat staje się piękniejszy.
To doświadczenie kosztujące Was tylko jeden poranek spędzony poza ciepłym łóżkiem, może wzbogacić duszę i stać się impulsem do zmian na lepsze!

czwartek, 9 maja 2013

Zwątpienie i wiara...

"Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia, którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę" 
(Paulo Coelho)
Każdy z nas miewa gorsze dni, kiedy najbarwniejsze nawet marzenia nagle stają się szare i ponuro, dalekie... odległe od punktu, gdzie aktualnie jesteśmy. 
Bywamy smutni, rozgoryczeni, załamani, iż nasze starania nie przynoszą efektów.
A przecież z tych doświadczeń można, a nawet trzeba wyciągnąć wnioski i dokonać zmian, które pchną nas na właściwe tory.
Ja też walczę o swój sen i chociaż dziś czuję, że jestem całe kilometry od celu to wiem, że to tylko drobna przeszkoda, która tkwi we mnie. Muszę ją pokonać, inaczej osiągnięty sukces nie będzie odpowiednio słodki.
Walczmy więc z tymi uczuciami, bo szczęście z reguły jest już tuż, tuż za nimi. Czeka i obserwuje czy jesteśmy go warci!
Wierzmy, że możemy osiągnąć to co zaplanowaliśmy!
Jak pisał Erich Maria Remarque w książce "Czas życia i czas śmierci":
"[...] trzeba wierzyć. Wierzyć. Co innego nam pozostaje?
- W co?
- W Boga. I w dobro, które tkwi w ludziach.
- Czy pan nigdy nie wątpił?
- Owszem, często. Jakżebym inaczej mógł wierzyć?"

środa, 8 maja 2013

Gdzie ten raj?

"Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka." (Dante Alighieri)
W słowach tych kryje się wiele prawdy, jednak czy na pewno? Każda chwila jest w końcu namiastką raju.
Podążając jednak słowami mistrza...
Kiedy ostatni raz patrzyliście w niebo? 
Wiem, wiem pytałam już o to. Obawiam się jednak, że machnęliście ręką i zignorowaliście tą poradę. A szkoda! Bo nie ma nic piękniejszego niż rozgwieżdżone niebo nocą. To tam toczy się życie... my jesteśmy jedynie pyłem gwiezdnym, któremu dane jest żyć przez chwilę.
Kiedy ostatni raz rozkoszowaliście się zapachem kwiatów i ich cudownymi kolorami? 
Wokół nas eksplodowała wiosna. Wszędzie widać kwitnące drzewa, krzewy i rabaty. Czy przystanęliście chociaż na moment, by im się przyjrzeć? Powąchać? Zapamiętać woń? Czy potraficie opisać jak pachną żonkile pod deszczu? Albo jak pięknie pachnie bzem majowy wieczór?
Kiedy ostatni raz patrzyliście w oczy dziecka?
Nie po to by je upomnieć, skarcić czy wytłumaczyć coś po raz enty. Kiedy patrzyliście w oczy malucha by zobaczyć w nich szczerość, radość i apetyt na życie?
Raj jest wszędzie, kryje się w każdym szczególe i przejawie życia. 
Sprawcie, by był dla Was bardziej widoczny i dostępny!

poniedziałek, 6 maja 2013

Przytul się!

Według badań "powinniśmy być przytulani 4 razy dziennie by przeżyć, 8 razy dziennie, żeby zachować zdrowie i 12 razy, żeby się rozwijać."
We współczesnym świecie ludzie zaczynają unikać kontaktów interpersonalnych. Wystarcza im telefon, komunikator internetowy, pewna ilość "like" na portalu społecznościowym... Poza tym mają przecież pracę pochłaniającą większość ich czasu.
A ciało zaczyna chorować, bo wszyscy przecież jesteśmy "zwierzętami" stadnymi!
Czy wiecie, że czując "przyjemny" dotyk obniża nam się ciśnienie krwi, zwalnia oddech, nabywamy również lepszą odporność, a organizm produkuje oksytocynę, będącą naturalnym antydepresantem?
Nie?
To proszę zapamiętajcie, że to wszystko uzyskacie bez żadnych tabletek, kropli czy super drogich zabiegów relaksujących! 
Wystarczy "zwykłe" przytulenie się!
Z punktu widzenia medycyny, ta prosta czynność ma jeszcze jeden ważny skutek!
Obniża poziom kortyzolu, znanego powszechnie pod nazwą hormonu stresu!
Co ze szczęściem? - spytacie.
Kochani! Przytulając się budujemy i wzmacniamy nasza więź z drugą osobą!
A teraz powiedźcie mi, ile razy weźmiecie dziś kogoś w swoje ramiona, lub pozwolicie by to was przytulono?

sobota, 4 maja 2013

Porzućcie rutynę...

"Szczęście jest wszędzie tam gdzie Ty. Wystarczy je dostrzec pośród rutyny szarych dni"
(autor niestety nie jest mi znany)
W tych słowach kryje się tajemnica szczęśliwego życia. Łatwo jest narzekać, gdybać "co by było gdyby", zazdrościć innym i tłumaczyć, że nie ma żadnej możliwości na zmiany.
A przecież trzeba naprawdę patrzeć by zobaczyć!
Szukać by znaleźć!
Nie popadajcie w rutynę, która sprawia, ze najpiękniejsze życie staje się puste, szare i nijakie.
Przykład?
Ludzie mieszkający od urodzenia (lub od wielu lat) w jakimś wyjątkowym miejscu nawet nie dostrzegają jego piękna, bowiem ich życie toczy się według pewnych schematów.
Porzućcie je! Nie pozwólcie by codzienne przyzwyczajenia zmieniały sposób, w jaki postrzegacie otaczający Was świat!
Pozwólcie sobie dostrzec szczęście, które być może czeka już za rogiem...

piątek, 3 maja 2013

Żyj w takt muzyki...

"Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny, i napełniać łzami oczy kobiet" 
(Ludwik Van Beethoven)
Oczywiście, czytając te słowa, należy wsiąść poprawkę na warunki kulturowe i obyczajowe, jakie wpłynęły na wypowiedź genialnego kompozytora.
Z pewnością miał On na myśli emocje. 
Są one przecież ważne w życiu każdego z nas. To one wpływają na nasze zachowanie i postrzeganie świata.
Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. To powiedzenie jest zbyt ogólnikowe.
Moim zdaniem powinniśmy pójść o krok dalej i stwierdzić, że muzyka "kreuje" zachowania!
Wzbudza ogień w sercu, radość w umyśle, a gdy trzeba wyciśnie nie jedną łzę z naszych oczu.
Pozwólmy jej zasiać ziarno szczęśliwości w naszej duszy i obserwujmy jak wzrasta wzbogacając każdy nas dzień...
To kto Was dziś, w drodze do pracy lub szkoły, włączy ulubioną melodię?

czwartek, 2 maja 2013

Wyzwanie...

"Wyzwania, do których podchodzi się we właściwy sposób, są do pokonania." (Lionel Shriver)
Życie codzienne wystawia nas na próbę i stawia co raz to trudniejsze wyzwania.
Czasami musimy zrobić coś, do czego nie mamy przekonania. Innym razem w jednej chwili zmienia się wszystko, niczym w jakimś psychologicznym dramacie. Opatrzność prowadzi na nas testy na wytrzymałość.
Pamiętajcie:
Nie ma góry, tak wysokiej...
nie ma rzeki, tak głębokiej...
Wiem, wiem pojechałam banałem.
Jednak w każdych słowach kryje się ziarno prawdy.
Jeśli podejdziecie do kolejnych wyzwań z rozsądkiem, rozważycie wszystko i "na chłodno" skalkulujecie, może okazać się, że wcale nie są one tak trudne, jak wydawało się na początku. Po prostu trzeba uwierzyć w siebie! 
Zresztą, "prawdziwe wyzwanie to walka, a nie zdobycie trofeum." (Diana Palmer) 

środa, 1 maja 2013

Obudź w sobie dziecko...

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego czego się pragnie" (Paulo Coelho)
Bądźmy więc jak dzieci, nawet jeśli ich nie posiadamy.
Kiedy ostatni raz zdarzyło się Wam cieszyć bez powodu?
Trudno powiedzieć, prawda?
A przecież cieszyć może wszystko! Słońce, samotna stokrotka kwitnąca na trawniku, kolorowy kamyk znaleziony nad rzeką lub muszelka z plaży. 
Niech zatriumfuje radość! 
W końcu żyje się raz, więc dlaczego nie w szczęściu?
Bądźmy ciągle zajęci!
Zajęci, a nie znudzeni zaleganiem przed telewizorem wieczorową porą.
Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem cały świat wydawał mi się nieodgadnioną zagadką i placem zabaw w jednym. Poznajcie jego tajemnice i bawcie się. Możecie być zaskoczeni, ile nowych, fascynujących rzeczy odkryjecie. 
Poznanie to też lepsza jakość życia!
Domagajcie się tego, czego pragniecie!
Oczywiście w ramach zdrowego rozsądku i zasady "nie krzywdzenia innych".
Walczcie o swoje marzenia, nawet jeśli wydają się Wam czasami nierealne lub wręcz niedorzeczne.
Nie poddawajcie się na swojej drodze do szczęścia!