Mówi się, że gdy pan Bóg (los, przeznaczenie czy inna siła wyższa w którą wierzymy) zamyka przed nami jedne drzwi, to natychmiast otwiera inne...
W słowach tych tkiwi wiele prawdy...
Czasami dzieje się tak, że coś nagle się kończy... zmienia całkowicie...
Przyzwyczajenie każe nam wtedy rozpaczać, załamywać się i obwiniać siebie innych...
Jest to naturalny stan rzeczy, ale w dzisiejszych czasach niestety nazbyt celebrowany...
W takim trudnym momencie trzeba się dobrze rozejrzeć, zaryzykować i odnaleźć te "drugie", być może lepsze drzwi, które mają się dopiero otworzyć...
Jeśli tylko będziecie potrafili się odnaleźć w sytuacji i uwierzycie we własne siły, z biegiem czasu może się okazać, że wygraliście los na loterii...
Wiele razy bywało tak, że przedsiębiorcy zarabiający aktualnie ogromne pieniądze, założyli swoje firmy z powodu utraty pracy...
Ile par poznało się tylko dlatego, że ich poprzedni partnerzy odeszli dając im szansę na nowy, lepszy związek?
Pamiętajcie... zawsze jest jakieś wyjście, trzeba tylko potrafić je dostrzec!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz