Najpiękniejsze zdjęcia to te, które nigdy nie zostały zrobione...
Zawsze, gdy nie mam przy sobie aparatu fotograficznego lub chociażby komórki widzę coś, co byłoby idealnym zdjęciem... przegapiłam już w ten sposób kilka zachodów słońca, deszcz kwiatów spadający pod wpływem wiatru z drzew i wiele innych... jakoś je przebolałam.
Nie mogę natomiast zapomnieć niedoszłego "ujęcia" z wczoraj.
Scenka rodzajowa, która bywa opisywana w bajkach lub filmach familijnych.
Piękne słońce, nasycony zielenią park, rodzice z dziećmi, a wśród nich mała dziewczynka puszczająca bańki mydlane, w których odbijały się wszelkie barwy świata.
Wszystko w spokojnej, radosnej atmosferze.
Jakże brak takich widoków w naszej codzienności.
Mam nadzieję, że każdy z Was doświadczy kiedyś takiego widoku.
Gwarantuje daje on nadzieję na lepsze jutro, a tego przecież nam najbardziej potrzeba.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz