"Najsmutniejsi ludzie, jakich w życiu spotkałam, to ci, którzy nie interesują się niczym głęboko. Pasja i zadowolenie idą ze sobą w parze, a bez nich każde szczęście jest wyłącznie chwilowe, nie ma bowiem bodźca, który by je podtrzymywał" (Nicholas Sparks)
Słowa te doskonale oddają to, o czym chciałam Wam dzisiaj przypomnieć. Tracimy nasze pasje na rzecz codzienności i dóbr wpychanych nam na siłę do gardeł przez ducha konsumpcjonizmu.
Powiedź mi drogi czytelniku, co jest Twoją pasją? Co nakręca Cię każdego dnia do działania? Milczysz? A może spytamy Panią stojącą cicho z tyłu?
Przez wieki to właśnie marzenia i wszelakie pasje pchały ten świat do przodu.
To właśnie z pasji pisania powstał ten blog.
To właśnie z marzeń o powrocie do szczęścia odwiedzam Was tu codziennie.
Na kilka lat sama porzuciłam swoją największą pasję i gdzieś wewnątrz czułam, że czegoś mi brakuje, że jestem niepełna.
Dopiero niedawno przeprosiłyśmy się i znów jesteśmy razem. Spędzamy wspólnie długie godziny nad notatnikiem lub klawiaturą komputera.
Spróbujcie oddać się czemuś w pełni, bez żadnych ograniczeń. Niech to coś wypełni Wasze myśli. Zacznijcie się realizować, a poczujecie w sobie energię i szczęście, jakiego nie czuliście być może od lat. Poznajcie ten stan umysłu i ducha!
Powiecie mi, że nie tak prosto odnaleźć pasję, która spowoduje, ze odejdziecie wieczorem od wygodnego fotela przed telewizorem? Stephen King w "czterech porach roku" podaje gotową receptę.
"To przychodzi nagle. Widzisz coś po raz pierwszy i od razu wiesz, że znalazłeś swoje ZAINTERESOWANIE. Jakby ktoś przekręcił klucz w zamku. Albo po raz pierwszy zakochał się."
Rozejrzyjcie się więc w koło, nie ignorujcie swoich odczuć i zacznijcie żyć z pasją!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz