niedziela, 28 kwietnia 2013

Mówisz, że Ci pomogłem. Była to moja przyjemność...

"Mówisz, że Ci pomogłem. Była to moja przyjemność, mój taniec. Pomogło Ci to, no to cudownie. Przyjmij moje gratulacje. Niczego mi nie zawdzięczasz" (Anthony de Mello)
W poszukiwaniu szczęścia - tego drobnego, odnajdywanego zwykle w codzienności trzeba pamiętać też o innych. Przez pomoc tez możecie stać się lepszym człowiekiem i tak jak powiedział Anthony de Mello czerpać z tego przyjemność.
Bo czy jest coś lepszego niż czysta, co ważne bezinteresowna pomoc zupełnie obcej osobie?
jeśli pomagacie nie licząc na jakąś nagrodę czy uznanie procentujące w przyszłości, uszczęśliwicie kogoś, ale i samego siebie.
Kilkanaście dni temu, jeszcze w Polsce jechałam zatłoczonym miejskim autobusem. Na jednym z przystanków wsiadła młodziutka dziewczyna, z zagubionym wyrazem twarzy i w widocznej już ciąży. Wszyscy zajmujący miejsca siedzące w jej otoczeniu nagle odwrócili głowy w innym kierunku. Młoda kobieta w tłumie nagle znalazła się na pustkowiu obojętności! Pomachałam do niej by podeszła i pokazałam, że może zająć moje miejsce. Dostrzegłam ulgę w jej oczach i nieśmiały uśmiech wyrażający wdzięczność. Nie zamieniłyśmy nawet słowa, ale tak jak w cytacie przytoczonym na początku "to była moja przyjemność".
Jak mawiał Mikołaj Gogol: "Nigdy nie jesteśmy tak biedni, aby nie stać nas było na udzielanie pomocy bliźniemu".
W końcu pomoc nie musi opierać się jedynie na wsparciu materialnym. Pomóc możemy słowem, gestem, zachowaniem.
Pomoc to również poniesienie ciężkiej torby starszej osobie z laseczką. A takie przykłady można by było mnożyć w nieskończoność.
Gdyby każdy z nas, jeden raz dziennie zrobił coś pomocnego dla innych, świat stałby się dużo lepszym, a my dużo bardziej szczęśliwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz