Dziś bez otwierającego cytatu.
Dlaczego?
Bo w życiu chodzi też o to, by nie popadać w schematy, a to już był pewien szablon tutejszych wpisów.
Do rzeczy jednak:
Niedziela - w wielu miejscach na świecie dzień wolny od pracy.
W praktyce często oznacza pracę w domu. Gotowanie, sprzątanie, pranie, robienie zakupów.
I gdzie w tym wszystkim znajdujemy się my sami?
Uwięzieni w codzienności, rozpoznajemy dni tygodnia po wykonywanych zajęciach.
Zmieńmy to!
Jak? - zapytacie.
Wykonajcie niezbędne obowiązki trochę szybciej i podarujcie sobie odrobinę luksusu dzisiejszych czasów - godzinę dla relaksu.
Nie będę tu narzucać odgórnie jego formy.
Poczytajcie książkę, obejrzyjcie film, ale najlepiej zrobicie wychodząc na świeże powietrze.
Wybierzcie się na spacer po parku lub lesie, nad jezioro, rzekę lub morze. Niezależnie gdzie mieszkacie, na pewno uda się Wam znaleźć skrawek natury, gdzie będziecie mogli spokojnie odetchnąć.
Nie macie możliwości "ruszenia" się z domu?
Otwórzcie szeroko okno, zamknijcie oczy i wsłuchajcie się w siebie.
Pozwólcie by Wasze serce i umysł wyciszyły się nieco, dzięki temu spojrzycie na świat z innej perspektywy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz