"Cud tęczy raduje tylko tych, którzy przeczekali burzę" (Lidia Jasińska)
Kłopoty, problemy, dylematy atakują zawsze w grupie. Wszystko walki się na przysłowiową "głowę".
Co wtedy robimy?
Zaczyna się odwieczne narzekanie, biadolenie, obwinianie wszystkich wkoło.Tak jest przecież najprościej!
Poczucie szczęścia znika jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki. W końcu sami uzależniliśmy je od innych ludzi i rzeczy, a te z natury pojawiają się w naszym życiu "na chwilę". Radość tak naprawdę powinniśmy nosić w sercu, by była integralną częścią nas samych!
Zbierzcie się w sobie! Wstańcie i znajdźcie wewnętrzną siłę!
Uśmiechnijcie się, chociażby przez łzy i walczcie! Zacznijcie od najmniejszego problemu. Rozwiążcie go. To doda Wam sił i chęci. Stopniowo przechodźcie do coraz poważniejszych dylematów.
Zdziwicie się jak szybko uporacie się z nimi wszystkimi!
Przeczekajcie życiową burzę, a w nagrodę ujrzycie siedem kolorów szczęścia!
Spacerując dziś z psem o poranku dojrzałam tęczę.
Lśniła żywymi kolorami na tle burzowych chmur. Błyszczała niczym diament, stanowiąc obietnicę lepszego jutra.
Po kilku minutach zniknęła, niczym spłoniona debiutantka na swoim pierwszym balu.
Jednak jej obraz odbił się w moim sercu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz